Na obiad? Ramen!

Ludzie dzielą się na miłośników i antyfanów ramenu – rzadko kto zajmuje stanowisko pośrednie względem tej wspaniałej zupy. No właśnie – czy na pewno tylko zupy?

Ramen – danie czy zupa?

Warto spróbować prawdziwego ramenu, będąc w Japonii – najlepiej kilka razy, gdyż zawsze smakuje nieco inaczej. Co prawda kuchnia japońska generalnie obfituje w smakowitości i czasami kuszą nas inne przysmaki, ramen to danie wyjątkowe. Jest sycący, treściwy i bardzo aromatyczny. Jego miłośnicy twierdzą, że wręcz uzależnia…

Klasyczny ramen a ramen japoński

W zasadzie klasyczny ramen nie pochodzi z Japonii, ale z Chin – mimo to właśnie japońska odmiana cieszy się ogromną popularnością wśród smakoszy. Próbowaliście tej potrawy? Też podbiła Wasze serca, a właściwie podniebienia? Jeśli jeszcze nie znacie jej smaku – i aromatu, bo on jest tutaj równie ważny – warto to nadrobić! Nie musicie co prawda specjalnie po to lecieć do Japonii, ale możecie wybrać się do wybranej restauracji serwującej dobrej jakości kuchnię japońską.

Co wpływa na jego smak?

Ramen to miska z klarownym i wyrazistym bulionem, idealnie przyrządzonym makaronem i dodatkami. Rozgrzewa, syci i wprawia w zadowolenie. Można go przygotować według własnych upodobań – bardziej na słodko lub ostro. Smak jest bowiem złożony, a wpływa na niego wiele składników. Należy do nich między innymi tzw. tare, czyli esencja znajdująca się na samym dole miseczki. To właśnie ona odpowiada za charakterystyczny słony smak bulionu oraz umami – wyróżniane są trzy główne rodzaje tare, tj. shio, miso, shyou. Mimo to efekt zależy też od innych produktów, np. dashi – to lekki bulion, cennych wodorostów kombo, rybek niboshi itd.

Dzięki tym esencjom oraz wybranym składnikom i produktom można przyrządzić wywar lżejszy lub tłustszy, mniej lub bardziej intensywny itd. Ważne też, co do niego dodamy – jakie kości, mięso, czas gotowania itp. Według znawców jest to prawdziwa sztuka kulinarna – wymaga umiejętności, smaku, ale i cierpliwości oraz znajomości japońskich produktów.

Makaron – pełnoprawny składnik ramenu

Ważnym składnikiem każdego ramenu jest również makaron – zresztą „ramen” określa także rodzaj makaronu, nie tylko zupę jako całe finalne danie. W regionalnych lokalach możemy spotkać przeróżne rodzaje tych klusek – mogą mieć inny kształt, kolor, grubość itd. Najważniejsze jednak, że gotuje się i dodaje makaron al dente, czyli półtwardy, gdyż zbyt miękki po dodatkowym nasączeniu w bulionie nie smakowałby odpowiednio i stracił całą sprężystość oraz smak, teksturę.

Co jeszcze dodajemy do ramenu?

Najczęściej w ramenie znajdują się też ugotowane na bardzo miękko plastry mięsa, np. wieprzowiny, duszonego lub pieczonego boczku, a także tzw. chashu, czyli dość słodkiej marynaty przyrządzonej na bazie sosu sojowego, sake, wina mirin i cukru. Można spotkać się też z innymi wersjami zupy, np. z plastrami kaczki, mięsem mielonym czy też wołowymi policzkami.

Często dodawane są również wodorosty i różne warzywa, np. cebula dymka, szpinak, pędy bambusa, kukurydza, kiełki, czosnek, grzyby, a także jajko – ugotowane w taki sposób, aby żółtko pozostało lekko płynne, niemal kremowe. Dodatkowo marynuje się je w ww. miksturze, aby dodać mu charakterystycznego smaku. Nie zdziwcie się, jeśli dostaniecie zupę z jajkiem surowym – w Japonii może się tak zdarzyć. Jajko ścina się wtedy gdy trafia do bulionu. Te dodatki zależą głównie od regionu i dostępności składników. Warto całość doprawić jeszcze marynowanym imbirem, sezamem czy chili – wedle upodobań i fantazji kucharza.

(Mariamichelle / pixabay / KKw)